Po co logujemy się do eBOK-u? Głównie sprawdzić rachunek

72% badanych korzysta z elektronicznych biur obsługi klienta u swoich dostawców. Wchodzą tam głównie po trzy rzeczy: zobaczyć nowy rachunek, sprawdzić, czy poprzedni jest opłacony, i zapłacić.

Kto korzysta z eBOK-ów

W badaniu, które agencja Minds & Roses zrealizowała dla Mastercard i BillTech, z eBOK-u przynajmniej jednego dostawcy korzysta 72% z 1000 badanych. Najczęściej to portal sprzedawcy prądu (50% badanych), operatora telefonii lub dostawcy internetu (po 31%) i dostawcy gazu (26%).

Widać różnicę pokoleń. Wśród osób w wieku 41-60 lat z eBOK-ów korzysta 76%, a wśród osób w wieku 18-26 lat 55%.

Trzy czynności, które robią większość ruchu

Wykres: co robimy w eBOK-u. Sprawdzenie nowego rachunku 62%, sprawdzenie stanu płatności 61%, opłacenie rachunku 54%, dokupienie nowej usługi 26%

Użytkownicy eBOK-ów wskazywali wszystko, co tam robią, a potem to, co robią najczęściej. Sprawdzenie nowego rachunku, sprawdzenie stanu płatności i opłacenie rachunku to razem 68% odpowiedzi na drugie pytanie.

Sprawy handlowe też się tam załatwia. 26% użytkowników zdarza się dokupić w eBOK-u nową usługę, a 33% przedłużyć umowę. Jako najczęstszy powód wizyty wskazuje je odpowiednio 3% i 4%.

Jedna z osób ujęła to krótko: „Ja wchodzę, żeby sprawdzić, jaki mam tam rachunek do zapłacenia, kwota, numer faktury. I kopiuję to i płacę. Innych powodów, żeby tam wchodzić, to nie mam”.

Dlaczego 28% nie korzysta

Osoby, które nie korzystają z eBOK-ów, najczęściej nie widzą takiej potrzeby (42%) albo wybierają odpowiedź „nie chce mi się” (32%). 26% nie wiedziało, że ma dostęp do takiego portalu. Wśród najmłodszych, w wieku 18-26 lat, to 38%.

Do tego dochodzą hasła. 19% wszystkich badanych wymienia pamiętanie loginów i haseł do portali dostawców wśród najczęstszych trudności przy płaceniu rachunków. 86% badanych płaci co miesiąc sześć lub więcej rachunków, więc tych haseł robi się sporo.

„Nie korzystam, wygodniej na stronie banku”, powiedziała jedna z osób.

Co z tego wynika dla dostawców

W sprawach płatności klienci chcą od eBOK-u trzech rzeczy: kwoty, terminu i potwierdzenia, że rachunek jest opłacony.

Te trzy informacje można pokazać także tam, gdzie klient i tak płaci. 79% badanych opłaca wszystkie rachunki z konta, na które wpływa wynagrodzenie. eBOK pozostaje miejscem do spraw, których bank nie załatwi: umowy, oferty, zmiany danych, reklamacji.

„Aplikacja banku nie zastąpi eBOK-u. Może zdjąć z klienta pilnowanie kwot i terminów, a dostawcy dać to, na czym zależy mu najbardziej, czyli płatność w terminie”, mówi Bartosz Petryński, współzałożyciel i członek zarządu BillTech.

Na zlecenie klienta BillTech pobiera jego rachunki od ponad 2050 dostawców i pokazuje je w bankowości elektronicznej. Wystawcy, którzy chcą połączyć systemy bezpośrednio, znajdą szczegóły na stronie BillTech API dla wystawców faktur.

Więcej z tego badania

O badaniu. Dane pochodzą z badania, które agencja Minds & Roses zrealizowała dla Mastercard i BillTech na początku 2023 roku. Ankietę internetową wypełniło 1000 osób w wieku 18-60 lat, które opłacają co najmniej dwa rachunki i korzystają z bankowości internetowej lub mobilnej. Część jakościowa objęła dwudniową platformę online z udziałem 21 osób oraz wywiady grupowe. Wyniki opisują tę grupę i nie są reprezentatywne dla wszystkich mieszkańców Polski. Interpretacje i komentarze w tekście pochodzą od BillTech.

O BillTech. BillTech Group sp. z o.o. to polska firma technologiczna założona w 2017 roku w Warszawie. Dostarcza bankom i aplikacjom finansowym rozwiązanie, dzięki któremu klienci odbierają i opłacają rachunki za prąd, gaz, telefon, internet czy czynsz bezpośrednio w bankowości elektronicznej. Usługa działa w modelu white label i obejmuje ponad 2050 dostawców. Korzystają z niej między innymi klienci Alior Banku i VeloBanku. Firma ma certyfikat bezpieczeństwa informacji ISO/IEC 27001. Kontakt dla mediów: [email protected].