Przypomnienie o rachunku, który jest już zapłacony. Jak często się zdarza

Przypomnienia o płatnościach działają i większość badanych je ceni. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy przychodzą po zapłacie. Zdarzyło się to co drugiej osobie, która takie przypomnienia dostaje.

Przypomnienia są lubiane

W badaniu, które agencja Minds & Roses zrealizowała dla Mastercard i BillTech, 82% z 1000 badanych dostaje od dostawców przypomnienia o zbliżającym się terminie płatności. Najczęściej mailem (57%) i SMS-em (44%), rzadziej z aplikacji dostawcy (17%).

60% uważa je za przydatne, a 15% za irytujące. Połowę badanych przypomnienie motywuje do zapłaty. „Raz mi się zdarzyło, coś mnie odciągnęło, nie spłaciłem w terminie karty kredytowej. 2 dni po terminie dostałem przypomnienie, wtedy od razu zapłaciłem”, opowiadał jeden z uczestników.

Po zapłacie dostała je połowa odbiorców przypomnień

Wykres: czy zdarzyło Ci się dostać przypomnienie o rachunku, który był już opłacony. Tak 50%, nie 30%, nie pamiętam 20%

Osoby, które dostają przypomnienia, odpowiadały na pytanie, czy zdarzyło im się dostać je po opłaceniu rachunku. 50% odpowiedziało, że tak, 30% że nie, a 20% nie pamięta.

Badani wspominają takie sytuacje źle. „Ja się zastanawiam, czy na pewno zapłaciłam. Mnie to denerwuje, że to się pojawia”, mówi jedna z uczestniczek. Najbardziej dokucza to osobom, które płacą także za bliskich, bo przypomnienie trafia wtedy do kogoś, kto sam nie płaci. O płaceniu za bliskich pisaliśmy we wpisie 45% badanych pomaga komuś płacić rachunki.

Przyczyną bywa sam obieg pieniądza. Przelew potrzebuje czasu, żeby dotrzeć do dostawcy i zostać zaksięgowany, a przypomnienie wychodzi według kalendarza.

Jakie przypomnienie ma sens

Z odpowiedzi badanych wynikają dwa oczekiwania. Przypomnienie ma przyjść przed terminem i zgadzać się ze stanem płatności. Część osób dodaje trzecie i woli wiadomości bez linków, bo boi się oszustów. Jedna z osób: „Jeśli w SMS jest sama treść typu przypominamy o terminie płatności, to jest OK”. O skali tego zagrożenia pisaliśmy we wpisie o atakach phishingowych.

Zgodność ze stanem płatności jest najtrudniejsza, bo informacja o wpłacie dociera z opóźnieniem. W banku jest jeden wyjątek. Kiedy klient płaci rachunek w bankowości elektronicznej, bank wie o tym od razu. Jeśli klient zapłaci inną drogą, status w usłudze opartej na BillTech zmieni się po zaksięgowaniu wpłaty przez dostawcę, co może potrwać kilka dni.

„Przypomnienie po zapłacie to drobiazg, który kosztuje więcej, niż się wydaje. Klient zaczyna sprawdzać, czy przelew doszedł, i mniej ufa kolejnym przypomnieniom. Dlatego przypomnienie powinno iść w parze z aktualnym statusem płatności”, mówi Bartosz Petryński, współzałożyciel i członek zarządu BillTech.

Jak wygląda to w bankowości elektronicznej, opisujemy na stronie Bill Presentment.

Więcej z tego badania

O badaniu. Dane pochodzą z badania, które agencja Minds & Roses zrealizowała dla Mastercard i BillTech na początku 2023 roku. Ankietę internetową wypełniło 1000 osób w wieku 18-60 lat, które opłacają co najmniej dwa rachunki i korzystają z bankowości internetowej lub mobilnej. Część jakościowa objęła dwudniową platformę online z udziałem 21 osób oraz wywiady grupowe. Wyniki opisują tę grupę i nie są reprezentatywne dla wszystkich mieszkańców Polski. Interpretacje i komentarze w tekście pochodzą od BillTech.

O BillTech. BillTech Group sp. z o.o. to polska firma technologiczna założona w 2017 roku w Warszawie. Dostarcza bankom i aplikacjom finansowym rozwiązanie, dzięki któremu klienci odbierają i opłacają rachunki za prąd, gaz, telefon, internet czy czynsz bezpośrednio w bankowości elektronicznej. Usługa działa w modelu white label i obejmuje ponad 2050 dostawców. Korzystają z niej między innymi klienci Alior Banku i VeloBanku. Firma ma certyfikat bezpieczeństwa informacji ISO/IEC 27001. Kontakt dla mediów: [email protected].