Dlaczego faktura w PDF to za mało. Rachunki jako dane, nie dokumenty
Papierowe faktury znikają i dobrze. Kosztują wystawcę, giną na poczcie i trzeba je przepisywać. Ich następcą został PDF w mailu. Rozwiązał część problemów, ale dołożył nowe.
PDF to cyfrowy papier
- Dane do przelewu nadal trzeba przepisać albo skopiować z pliku. Pomyłka w numerze konta wciąż jest możliwa.
- Plik nie przypomni o terminie i nie zmieni się po zapłacie.
- Fałszywą fakturę w PDF łatwo przygotować i rozesłać. Wygląda jak prawdziwa, a załączniki w mailach od rzekomych dostawców to stały element kampanii phishingowych.
Dane zamiast dokumentu
Do zapłaty potrzebne są cztery informacje: odbiorca, numer konta, kwota i termin. Jeśli trafiają od dostawcy prosto do banku klienta, dokument przestaje być potrzebny na etapie płacenia. Klient loguje się do aplikacji, widzi listę rachunków z poprawnymi danymi i płaci jak każdy przelew.
Ten model nazywa się EBPP (Electronic Bill Presentment and Payment). BillTech dostarcza go bankom w Polsce, m.in. Alior Bankowi i VeloBankowi.
Faktura w PDF nie znika. Nadal jest potrzebna do archiwum, reklamacji czy rozliczeń. Do płacenia lepiej jednak nadają się dane, które przychodzą prosto od wystawcy.
O BillTech. BillTech Group sp. z o.o. to polska firma technologiczna założona w 2017 roku w Warszawie. Dostarcza bankom i aplikacjom finansowym rozwiązanie, dzięki któremu klienci odbierają i opłacają rachunki za prąd, gaz, telefon, internet czy czynsz bezpośrednio w bankowości elektronicznej. Usługa działa w modelu white label i obejmuje 3 581 dostawców. Korzystają z niej między innymi klienci Alior Banku i VeloBanku. Firma ma certyfikat bezpieczeństwa informacji ISO/IEC 27001. Kontakt dla mediów: [email protected].